PO MOJEMU #19 - Jak jest w liceum? (Pierwszy rok)

     Dzisiaj przychodzę do Was z postem o tematyce szkolnej. A zaszalejmy tak na początek wakacji...
     No a tak mówiąc (właściwie to pisząc) poważnie, żeby wypowiedzieć się na ten temat chciałem trochę w tym liceum pobyć, porozglądać się, pouczyć, zaliczyć parę wagarów i tak dalej, i tak dalej. Sami wiecie jak to wygląda. No szkoła nie jest najprzyjemniejszym miejscem na świecie (niestety). Tak więc minął pierwszy rok, a już co nieco wiem.
Znaleziony obraz


     Mit pierwszy: w liceum to dopiero zacznie się nauka.

     No niestety troszkę to się minęło z prawdą w moim przypadku. W moim odczuciu pierwsza liceum była "lżejsza" od trzeciej gimnazjum. Mniej nauki jako takiej. Sporo rzeczy to były powtórki tylko lekko rozszerzone. Sporo luzu na przedmiotach, które nie są tymi "profilowymi". Swoją drogą, jestem na profilu humanistycznym, human-tuman, hehe. Ale nawet po tych ważnych w tej klasie, tj. język polski, historia, WOS, spodziewałem się więcej nauki, większego nacisku na nich. No, ale tak nie było. W sumie w pierwszej liceum przeczytałem tylko trzy lektury. Nic po za tym. Wydaje mi się, że największy nacisk mieliśmy kładziony na język angielski. Ale mieliśmy tak dobrą i życiową nauczycielkę (swoją drogą, Rosjankę), że nawet się tego nie odczuło.
     Podsumowując, miałem dosyć sporo wolnego czasu. Na pewno było go dużo w porównaniu do tego, czego się spodziewałem.

Znalezione obrazy dla zapytania liceum śmieszne

     Mit drugi: do liceum idą osoby inteligentne, ogarnięte życiowo, dojrzałe (i milion pięćset tysięcy pozytywnych epitetów)... 

     Totalna bujda! Dojrzałej osoby tutaj ze świecą szukać (nie wiem, czy by gromnica pomogła...). Inteligentne? Hm... Znajdą się... Kilkoro na klasę. Ogarnięte życiowo? Mam w klasie osoby, które nie potrafią sobie poradzić z pójściem do sklepu.
     Swoją drogą, nie myślcie, że na profilu humanistycznym są humaniści, na matematyczno-językowym osoby, które lubią matę i języki, a na biol-chemie ludzie, którzy umieję w biolcę i chemię. Oj, nie. U mnie w klasie niewiele jest humanistów. A i w innych klasach jest też ogromny misz-masz. Przez większą część roku ludzie wędrują między klasami. Takie szkolne migracje xd.

Znalezione obrazy dla zapytania liceum śmieszne
     
    Mit trzeci: liceum to już prawdziwa, poważna szkoła.
 
     Szczerze, nie widzę tutaj wielkiej zmiany. Nauczyciele właściwie nie traktują nas jakoś specjalnie inaczej niż w gimnazjum czy podstawówce. Nie czuję się traktowany jakoś doroślej czy coś w tym stylu.
     Jedynym, co się zmieniło to to, że część nauczycieli każe do siebie mówić per "profesor". A mnie, za przeproszeniem, szlag trafia, bo doskonale wiem, że są tylko po magisterce. Uważam to za szarganie tytułem naukowym. Bardzo mnie to drażni, ale na szczęście nie wszyscy tego wymagają.

     Mit czwarty: pójdziesz na humana, biol-chem to będziesz mieć dużo polskiego, historii/ biologii, chemii.

     Prawdę mówiąc jest to mit tylko połowiczny. Bo tak, rzeczywiście tak będzie. Ale dopiero od klasy drugiej, kiedy to wchodzą rozszerzenia.W klasie pierwszej nie ma takiego nacisku na te przedmioty. Wręcz mam wrażenie, że te przedmioty są aż nader pobłażliwie traktowane. Szczególnie to widzę jeśli chodzi o język polski. Zważywszy na to, że na świadectwie mam napisane, że już w pierwszej klasie realizowałem go w zakresie rozszerzonym. No moim zdaniem trzy lektury, pięć godzin w tygodniu, kilka wypracowań i ani jednego wypracowania napisanego na ocenę, na lekcji, to troszeczkę za mało jak na to "sławne" rozszerzenie.

    No dobra! Już nie narzekam, bo się jeszcze przejadę w drugiej klasie! A jakie jest Wasze zdanie? Byliście/idziecie do "licbazy" czy jednak inny typ szkół?

=============================

     Zastanawiałem się, czy nie porzucić tego bloga, ale to tak spory kawałek mojego życia, że po prostu nie mogę! ;D Mam nadzieję, że wena i czas mnie odwiedzą, bym mógł pisać fajne posty w w miarę regularnym odstępie czasu :)

Komentarze

  1. Też mam za sobą rok liceum i odczucia w sumie podobne. Też wydaje mi się, że miałam więcej luzu niż rok wcześniej, przedmioty wcale nie były trudniejsze (przynajmniej większość), dojrzałości u wielu osób też nie widziałam, choć akurat u mnie tej dojrzałości nauczyciele wymagali i traktowali nas bardziej na równi. Zazdroszczę nacisku na angielski, nie obraziłabym się gdyby u mnie więcej wymagali na językach ;)
    malinowynotes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze rok i będę w jak ty to nazwałeś "licbazie" haha, ten post był bardzo przyjemny miło mi się go czytało, nie porzucaj bloga odwalasz naprawdę świetną robotę ;)
    Pozdrawiam serdecznie!
    http://loony-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. W tym roku skończyłem technikum, ale jakoś nie uznaje tego za dobry wybór. Niby mam średnie wykształcenie, zawód, ale gdybym mógł wybierać jeszcze raz to wybrałbym chyba liceum :O
    Ciekawy post! :)
    mlwdragon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm, myślę, że co liceum to zupełnie inne sytuacje, ale to co napisałeś to niestety prawda... Jeśli chodzi o naukę, to ta zaczyna się dopiero na studiach, a nie w żadnym liceum :P Osoby inteligentne idą do liceum? Kurde, w moim to tylko ja się do nich zaliczałem! (Jeszcze jaki skromny przy okazji, co nie?) Nie, no a tak na serio, to jak najbardziej zgadzam się z Twoją opinią w tej sprawie. Poważni ludzie? Nawet nauczyciele są niepoważni, żałośni można wręcz powiedzieć. A ostatni punkt to największy dramat, jak dla mnie! Ogólnie edukacja w naszym kraju jest na żałosnym poziomie i to jest niestety fakt.
    Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz